Operacje importowe – wstęp
Import towarów z odległych krajów, zwanych kiedyś zamorskimi, był jedną z podstaw rozwoju rodzaju ludzkiego.
W związku z ogromną ilością pytań wracam do intensywnej pracy nad cyklem dotyczącym procesu importowego. Żeby sprawa miała głębszy sens wracam do samego początku, czyli zaczynam od wstępu: Import towarów z odległych krajów, zwanych kiedyś zamorskimi, był jedną z podstaw rozwoju rodzaju ludzkiego. Szlak bursztynowy, szlak jedwabny, to nazwy jednych z najdawniejszych historycznych dróg, którymi transportowano wyjątkowe, niespotykane gdzie indziej towary. Wyruszano po te towary w długie i nie zawsze bezpieczne podróże po to, aby z bardzo daleka przywieźć do swojego kraju, swojego miasta dobra, za które można było uzyskać fortunę. W tamtych odległych czasach wystarczyło skrzyknąć grupę przydatnych w podróży towarzyszy, zapewnić każdemu z nich wytrzymałe wierzchowce, zebrać trochę broni, niewielki kapitał lub towary na wymianę w odległej krainie i po prostu ruszyć w drogę. Najważniejszą inwestycją niegdysiejszych importerów był czas, ponieważ pokonanie drogi tam i z powrotem wymagało miesięcy, a czasem lat. W ciągu wieków świat się zmieniał, jak chcą niektórzy – cywilizował się. Powstały państwa, granice, paszporty, umowy międzynarodowe, regulacje, przepisy, ograniczenia, wymogi, cła, podatki od wartości dodanej. Sprowadzanie towarów z jednego kraju do innego przestało być takie łatwe jak w czasach dominacji Rzymu lub w średniowieczu. Wynalazek internetu uczynił świat niewiarygodnie małą planetą. Za pomocą komputera, netbooka, iPada, jesteśmy w stanie z fotela sprawdzić co się dzieje w Chile, jak tam leci w Ugandzie, co słychać w Chinach. Możemy nawiązać szybki i bezpośredni kontakt z każdym kto gdzieś tam na Ziemi korzysta z komputera podłączonego do sieci. To swoiste skrócenie dystansu powoduje, że wiele osób popada w pewnego rodzaju konfuzję. Pozorna bliskość tak w rzeczywistości odległych ludzi sprawia, że osoby te ulegają złudzeniu, które każe im wierzyć, że nie ma wielkiej różnicy i zakupami w lokalnym sklepie, a zakupami gdzieś tam za odległą granicą. Tymczasem współcześnie import towarów to złożony proces, w którym można uniknąć dalekich podróży, ale który wymaga dużego wkładu własnej pracy, uwagi i skrupulatnej ostrożności. Dotyczy to szczególnie handlu z tak odległymi krajami jak Chiny. Cykl "Operacje importowe" zawierać będzie szczegółowy opis poszczególnych czynności związanych z importem jako takim. Punktem wyjścia dla tego cyklu są zamieszczone poniżej tablice przedstawiające proces importu krok po kroku. Opisowi poszczególnych czynności związanych z importem towarzyszyć będą informacje na temat formalności, dokumentów, przepisów i regulacji. Wszelkie uwag i wątpliwości mile widziane. Pozwolą z pewnością zawrzeć w opisach poszczególnych etapów procesu importowego wszystkie najważniejsze i najużyteczniejsze informacje. Drugi wpis (a właściwie pierwszy) tej serii znajduje się TUTAJ ______________________________________________________ Copyright © Leszek Ślazyk. Wszystkie prawa zastrzeżone. Przedruk, kopiowanie i wykorzystywanie powyższego tekstu jak i jego fragmentów bez zgody autora jest zabronione. . Tagsimport import z Chin Leszek Ślazyk Send an email 06-04-20111 1 341 Share Facebook Twitter LinkedIn Tumblr Pinterest Share via Email Print Twierdza Chiny Leszek Ślazyk (rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com. Website Chińska szczepionka na HIV - pierwsza faza testów Genetycznie zmodyfikowane krowy dają ludzkie mleko Related Articles Dezorientacja, czyli co wiemy o swoich łańcuchach dostaw 24-04-2024 Zakupy realne, zakupy wirtualne, czyli chcieć, a móc 19-03-2024 Import Master Level 13-03-2024 J’Accuse…! Czyli o imporcie amatorów i skąd się bierze “chińszczyzna” 26-02-2024