Chile i Wenezuela chcą yuany zamiast dolarów
Chile i Wenezuela, dwa kraje o zupełnie odmiennych obliczach politycznych mają jedną cechę wspólną: oba zainteresowane są chińskim yuanem jako walutą rezerwową.
Chile i Wenezuela, dwa kraje z Południowej Ameryki o zupełnie odmiennych obliczach politycznych mają przynajmniej jedną cechę wspólną: oba zainteresowane są chińskim yuanem jako walutą rezerwową. Rosnący wpływ drugiej największej na świecie gospodarki oraz powoli ale równomiernie umacniająca się siła jej waluty, czyni z chińskiego yuana coraz bardziej interesującą opcję dla rezerw walutowych krajów trzecich. Pomimo różnych ograniczeń w sferze gospodarczej i politycznej pojawiają się ostatnio pęknięcia w dotychczasowym układzie, przez które ulatuje moc waluty amerykańskiej w całym regionie. A ponieważ przyroda nie lubi próżni, miejsce dolara natychmiast wypełnia yuan. W ostatnim raporcie dotyczącym polityki monetarnej centralnego banku Chile ujawniono dane, które wykazały, że wśród rezerw walutowych znalazło się 91 milionów yuanów (czyli około 45 milionów złotych). Nie jest to znacząca kwota w chilijskich rezerwach, ponieważ stanowi zaledwie 0,3% ich ogólnej sumy. Niemniej jednak przedstawiciele chilijskiego banku centralnego deklarują, że w planach na przyszłość przewiduje się znaczny wzrost udziału chińskiej waluty w rezerwach Chile. Wykazane w raporcie 91 milionów to kwota, która posłuży do przeprowadzenia odpowiednich obserwacji i analiz, na bazie których podjęte zostaną dalsze decyzje. W tym samym czasie Wenezuela ogłosiła zniesienie zasady tworzenia rezerw walutowych wyłącznie na bazie waluty USA i walut europejskich i rozszerzenie możliwości budowania rezerw w oparciu o waluty rynków rozwijających się, ze szczególnym uwzględnieniem Chin. Prezes centralnego banku Wenezueli, Merenti Nelson powiedział, że czasy obecne wymagają dywersyfikacji rezerw walutowych, a przy okazji tworzenia tarczy ochronnej zarówno dla krajów takich jak Wenezuela i gospodarek o silnej walucie takich jak Chiny. Inne kraje z regionu – na przykład Brazylia – szukają drogi do chińskiej waluty poprzez Hong Kong. Ronald Arculli przewodniczący giełdy w Hong Kongu powiedział niedawno, że depozyty w RMB (oficjalna nazwa chińskiej waluty) powiększyły się z kwoty 6,5 miliarda dolarów amerykańskich do 64 miliardów tylko w ciągu ostatnich 15 miesięcy. Wydaje się więc coraz bardziej realnym, że wkrótce to Hong Kong zajmie najważniejsze miejsce na globalnym rynku handlu walutami, jako otwarta brama wymiany yuana na inne waluty światowe. Źródło: CNN TagsAmeryka Południowa Chiny gospodarka yuan Leszek Ślazyk Send an email 09-02-20120 978 Share Facebook Twitter LinkedIn Tumblr Pinterest Share via Email Print Twierdza Chiny Leszek Ślazyk (rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com. Website Syn urzędnika z Shanxi wziął ślub na dywanie z banknotów Chiny: Skandal na szczycie władzy Related Articles Po wizycie Xi w USA: osiem obszarów uzgodnień 8 godzin ago Tesla inwestuje w Chiny — Chińczycy walczą z demografią — Tydzień za Wielkim Murem 1 dzień ago Niszczyciel Type 052D z pociskami przeciwokrętowymi YJ-20: kolejny powód do niepokoju dla US Navy? 1 dzień ago Chińskie stocznie zdobyły 82,3 proc. globalnego tonażu nowych zamówień w pierwszym półroczu 2 dni ago